27 wyjazdów na pomorze, 31000 km zapisane w GPS

O eksperymencie sejsmicznym “13 BB Start” już wspominałem (obiecuję napisać więcej). W ramach eksperymentu przez 3 lata w 13 miejscach na pomorzu umieszczone były szerokopasmowe stacje sejsmiczne. Ponieważ nasza siedziba jest w Warszawie trzeba było trochę na pomorze jeździć: zaplanować, zainstalować, serwisować i zdemontować. Ostatni wyjazd był w zeszłym tygodniu. Ponieważ od początku jeździłem prywatnym samochodem potrzebowałem rejestrować za pomocą GPS przebytą trasę, żeby mieć podkładkę do rozliczenia kosztów. Wykorzystałem do tego dwa bliźnicze odbiorniki: starszy Garmin GPSmap 60CSx i młodszy GPSmap 62sc. Podczas wyjazdów odbiornik zawsze był w samochodzie, uruchamiał się po uruchomianiu silnika i zapisywał pozycję do pliku co 1 sekundę.

W sumie wyjazdów było 27, a całkowita odległość przekroczyła 31 tysięcy kilometrów. Zapis tras obejmuje ponad półtora miliona punktów, co daje ponad 400 godzin jazdy (średnio 16 godzin na wyjazd). Jest to piękny zbiór danych, który wymaga wizualizacji na mapie. Oczywiście nie byłbym sobą, gdybym najpierw nie wczytał wszystkich danych do Matlaba (zawsze po wyjeździe wczytywałem zapis do Matlaba i skryptem generowałem raport wszystkich odcinków tras: skąd – dokąd i od kiedy – do kiedy). Goła wizualizacja danych jest bardzo ładna, ale dopiero naniesienie tras na mapę daje pełny obraz sytuacji. Wykorzystałem do tego oczywiście mapy google. Z Matlaba zapisałem moje ścieżki do pliku KML (pamiętając o wpisaniu NaN na końcu każdego odcinka, żeby podczas rysowania była przerwa pomiędzy odcinkami) i ten wgrałem na mapę Google (po zalogowaniu idziemy w moje miejsca i moje mapy, gdzie można wgrać plik KML). Plik ze wszystkimi moimi danymi miał rozmiar ponad 40 mega, więc żeby zaspokoić ograniczenia google (max 5mb) podczas zapisu brałem co 10 punkt. Efekty wyglądają tak:

screencapture-google-maps-d-u-2-edit-1474983786479

Zbliżenie na obszar startowy i docelowy:

screencapture-google-maps-d-u-2-edit-1474983297187

screencapture-google-maps-d-u-2-edit-1474983254545

Trzeba zaznaczyć, że podczas pierwszych naszych wyjazdów (pierwszy był w 2012), autostrada A1 była jeszcze w budowie na odcinku z Łodzi do Torunia. W tym miejscu przyszedł mi do głowy pewien pomysł. Ponieważ ponad połowa moich wyjazdów była właśnie przez autostradę A2 i A1 zrobiłem prostą analizę. Dla każdego wyjazdu tą drogą brałem czas przejechania przez punkt wspólny (zaraz za połączeniem S8 i A2 pod Warszawą, pomarańczowy znacznik na mapie) i zaznaczyłem położenie po 30 (zielone), 60 (brązowe), 120 (żółte), 180 (fioletowe) i 240 minutach (jasno zielone). Oczywiście jeździłem o różnych porach, czasem z tankowaniem, w różnych warunkach, itp., natomiast ładnie widać, że im dalej tym większy rozrzut:

screencapture-google-maps-d-u-2-edit-1475009898800

Zupełnie przy okazji pisania tego wpisu zakochałem się ponownie w mapach google. Dodatkowym, ważnym atutem takiej mapy google, jest możliwość wczytania mapy z nałożonymi trasami w aplikacji w telefonie, co znacząco ułatwia nawigację np. powtórzenie trasy po lesie. Postaram się kiedyś więcej na ten temat napisać.

Bonus! Jeden z przejazdów nagrałem w całości kamerą sportową (takie GoPro, ale od Sony):

|

Odpowiedz